Michał Bułhakow

Michał Bułhakow
Rysunek: Walentyn Efde

W panteonie XX w., który został stworzony po to, aby zapisywać najbardziej znanych ludzi tego stulecia jest imię Michała Bułhakowa.
Na jego ojczyźnie - Rusi Kijowskiej imię Bułhakowa sztucznie tępiono, utajano, zapominano. Jeszcze wczoraj napis na Andriejewskom spuskie "w tym domu mieszkał Bułhakow", napisany potajemnie w nocy, rano był niszczony przez rząd, który kontrolował nie tylko materialne bogactwo narodu o wielu nacjach, ale i (na szkodę społeczeństwu) jego życie duchowe.

Słowa, które Bułhakow powiedział o Moskwie "zwariowana walka o przeżycie" dotyczą również jego. Zanim został moskiewskim dziennikarzem pracował jako lekarz, konferansjer, redaktor i korektor w prywatnej gazecie, inżynier w komitecie naukowo - technicznym, gdzie projektował światową reklamę. Zachwyca jego energia, wytrwałość w dążeniu do celu oraz brak wahania przy podejmowaniu jakiejkolwiek pracy. Gdy pracował jako lekarz przyjmował pięćdziesięciu pacjentów dziennie "Przez ten rok przyjąłem 15613 chorych. Hospitalizowanych było dwustu, a zmarło tylko sześciu ("Zaginione oko")".

"Zaginione oko", "Stalowe gardło", "Notatki młodego lekarza", "Morfina", "Gwiezdna wysypka", "Ręcznik z kogutem", "Pierwszy obrót", te wszystkie opowiadania są oparte na życiowym doświadczeniu Bułhakowa z tego okresu życia, kiedy był lekarzem i ze swojego środowiska czerpał materiały.

Michał żył w czasach ciężkich dla narodu Rusi i przeżył cały ciężar wojny domowej. Gdy mieszkał na Andriejewskom spuskie miało miejsce czternaście krwawych zamachów stanu. Na oczach Bułhakowa demaskowały się ludzkie dusze ukazując swe prawdziwe wnętrze: odwagę - tchórzostwo, uczciwość - zdradę, inteligencję - głupotę. Bułhakow od urodzenia posiadał poczucie honoru Rosyjskiego inteligenta. "Wszystko jest przeciwko mnie, los - pomyślałem i teraz na pewno. Zarżnęliśmy Lidkę - i w myślach surowo dodał: Jak tylko przyjdę do domu - zastrzelę się..." ("Stalowe gardło").

W swoich bohaterach Bułhakow podkreśla porządność, wierność, odwagę Aleksejowi, Małyszewu, Nikołce, Naj - Tursie przeciwstawia Talberga. "O, przeklęto lalko, nie mająca żadnego pojęcia o honorze!" Tak się wyraził Aleksej Turbin.

To były czasy wojen i represji. Przypomnijmy sobie słowa Stalina, który zadzwonił do Pasternaka: "Co pan może powiedzieć o Mandelsztamie?" Pasternak się zmieszał ze strachu i powiedział, że go mało zna. "Towarzyszu Pasternak, mi swoich towarzyszy nie tak broniliśmy, na ścianę właziliśmy i odłożył słuchawkę." Los poety Mandelsztama był przesądzony.

A przecież przed tym zdarzeniem nawet Mandelsztam, który lubił powtarzać słowa Chlebnikowa: "Komisariat to poważna sprawa! To jest miejsce, gdzie się spotykam z państwem." Mandelsztam, który stał na czele komisji 'MKWKP w składzie czterdziestu pięciu osób 24 września 1926 r. zakazał wystawienia sztuki "Biała Gwardia", dlatego że "nosiła politycznie szkodliwy charakter i idealizowała białą gwardię". Tylko dzięki protestowi aktorów MHATu, Stanisławskiego oraz Łunaczarskiego sprawa uległa polepszeniu.

Terror wobec narodu Rusi zaczął się od momentu rozstrzelania rodziny carskiej. Według reguł tego tragicznego czasu dla rosyjskiego narodu Bułhakow musiał być zniszczony - jak miliony ludzi. W liście do Bil - Białocerkiewnego Stalin o "Biegu" Bułhakowa mówił jak o "antysowieckim zjawisku", natomiast "Szkarłatną wyspę" nazwał makulaturą. Człowiek, który został oskarżony o ulgowe traktowanie "wrogów" był poddawany represjom, a wraz z nim wszyscy jego krewni włączając niepełnoletnich członków rodziny. Michał Bułhakow przeżył, ponieważ zadziałała reguła rosyjskiego "bicia na pięści" - leżącego nie biją.
Reguła, której nie mogli zmienić nawet cudzoziemcy, którzy sprawowali rządy na Rusi Kijowskiej. Bułhakow był bity. Jego wrogami byli: W. Kirszon, B. Bil-Białocerkiewny, Wiszniewski, Awerbach oraz inni.

W 1928 r. wokół Bułhakowa narasta atmosfera prześladowania. Oto jak pisze Bułhakow: "Ze mną postąpili jak z wilkiem. I przez kilka lat gonili według reguł literackiej sadzi po ogrodzonemu podwórku." Bułhakow będąc mistrzem - artystą bronił się przed ramkami, w które go stawiali. W tej walce o przeżycie pomagało mu uczucie "historycznej obecności".

W jakim środowisku kształtował się Bułhakow? Korzenie Bułhakowa sięgają Orłowskiej guberni. Urodził się w Kijowie w architektonicznym zespole, który powstał dzięki ludziom wielu narodowości, położonym na trzech wzgórzach po prawej stronie rzeki Dniepr (Borisfen). Po obu brzegach rzeki widoczne były wioski tonące w ogrodach z ich nadmiarem owoców i jagód, a naokoło rozciągały się urodzajne pola. Połyskujący złotem zespół prawosławnych cerkwi, a tuż obok unoszący się, jak płomień w niebo gotycki kościół katolicki. Z gorącymi deszczami spadającymi na rozgrzaną słońcem ziemię z wzburzonym potokiem wody, który spływa w dół wzdłuż Andriejewskiego spusku obok domu Bułhakowa, a na dole za synagogą rozciąga się Podół.

Tutaj, po sparafrazowaniu słów Bułhakowa, zawołamy: "Za mną, czytelniku! I zobaczymy takie piękno oraz bogactwo tej ziemi, jarmarki z wielonarodową mową - ukraińską, rosyjską, polską, żydowską, cygańską, tatarską i inne. Zobaczymy twarze ludzi, którzy byli bliscy Michałowi Bułhakowu.
Za mną, czytelniku! Tutaj urodził się Michał Bułhakow, imię którego weszło do panteonu XX w.

A. I. Bułhakow W. M. Bułhakowa
A. I. Bułhakow
W. M. Bułhakowa

T. N. Łappa L. E. Białoziorska 
T. N. Łappa
L. E. Białoziorska


Oto jak opisuje pisarz i reżyser Aleksader Dowżenko urodzajność tej ziemi:

"Jak dobrze i radośnie było w naszym warzywniaku! Kiedy wyjdziesz z werandy i obejrzysz się wokół - wszystko się zieleni i kwitnie. A ogród jak zakwitnie na wiosnę! A co się działo na początku lata - ogórki kwitną, dynie kwitną, ziemniaki kwitną. Kwitnie malina. Porzeczka, tytoń, fasola. A ile słoneczników, maków, buraków, lebiody, koperku, marchewki! Czego tylko nie posadzi nasza mama wiercipięta...
Warzywniak do tego stopnia był zapełniony warzywami, że gdzieś w środku lata już się w nim nie mieściły. Właziły jedno na drugie, przeplatały się, dusiły, czepiały się stodoły, strychu, właziły na płot, a dynie zwieszały się z płotu wprost na ulicę. A ile malin czerwonych, białych! A ile wiśni, ile słodkich grusz, było ich tyle, że jak się najesz, to brzuch przez cały dzień był jak bęben.
Przypominam sobie, że jeszcze rosło dużo tytoniu, w którym chodziliśmy mali, niby w lesie, w którym poznaliśmy smak pierwszych odcisków na dziecięcych rękach. Wzdłuż płotu, za starą biesiadką rosły wielkie krzaki porzeczki, bzu i jeszcze jakieś nieznane rośliny." ( Aleksander Dowżenko "Zaczarowana Desna").

Dom, w którym mieszkała rodzina Bułhakowa.
Dom, w którym mieszkała rodzina
Bułhakowa w 1906-13 i 1918-19r.

Ze swojego domu, który znajdował się na Andriejewskiem spuskie, trochę niżej Andriejewskiej cerkwi, Michał Bułhakow widział na dole Podół, podchodzący do brzegu Dniepru.
Za Dnieprem, wraz z jego wyspami znajdowała się Desna, która w czasie wiosennego wylewu zatapiała łąki i wioski, a kiedy wracała do swojego koryta pozostawiała jeziora pełne ryb. Trochę wyżej Kijowa są rzeki: Sejm, Pripiat', Bieriezina. A poniżej architektonicznego zespołu Wydubickiego monasteru znajduje się Tripole.

Kultura Tripolska, znana na całym świecie, której duch w sposób niewidoczny wpływał na formowanie wielu artystów, pisarzy i filozofów, powstawała dzięki pracy ludzi mieszkających na tej ziemi.
Na Łysej Górze rodziła się mistyka - gogolewskie wiedźmy i czarty. Tutaj rodziło się znane bułhakowskie towarzystwo Wolanda, które zaczęło swój lot, a potem kontynuowało w innym mieście Kijowskiej Rusi - Moskwie, kiedy "przelatując swój zakątek Małgorzata trafiła do innego załatanego, zacerowanego, krzywego i długiego zakątku ze skrzywionymi drzwiami stroganu, gdzie kubkami sprzedają naftę oraz płyn we flakonach przeciwko pasożytom ("Mistrz i Małgorzata").
W domu wieczorami było słychać muzykę, czytano książki, a na domowej scenie pod Kijowem, gdzie mieszkała babcia Bułhakowa Turbina w Bucze, wśród ogromnych świerków Bułhakow próbował swoich autorskich umiejętności.

Do wtóru rykiem i jękiem Dnieprowi, który piętrzył góry fal, rodziła się mistyka wzbogacona tradycją Aleksandra Puszkina, symboliczną prozą Andrieja Białego, poezją Saszy Czarnego, pracami Henryka Sienkiewicza, Nikołaja Gogola, Fiodora Dostojewskiego, Antona Czechowa, Lwa Tołstoja i Maksymiliana Wołoszyna.

Po to, aby wyrazić swoje uczucia, myśli, opisać charaktery, pejzaże oraz te tragiczne wydarzenia, których był świadkiem Michał Bułhakow użył - SŁOWA.

Walentyn Efde,
Gdańsk 2004r.

Opracowanie chronione prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Tłumaczenie: Anna Fomiczowa

     
           
  © Copyright 1998-2013 Valentin Efde | Developed by Anisim    
       
     
 

Pracownia projektowa