Forma oraz jej konstrukcja

Poświęcam mojemu pierwszemu nauczycielowi Stanisławowi Szinkarenko, oraz moim pierwszym profesorom Pogrebniakowi, Borowskiemu, Rodzinowi.

Czy uczeń Durera będzie mógł wykonać abstrakcyjną pracę, tzn. zadania postawione przez nasz czas? Takie pytanie nasunęło mi się, kiedy patrzyłem na pracy Durera w muzeum. Tak. Będzie też w stanie dać sobie radę z problemami analitycznej sztuki. Przecież dzięki takim mistrzom, którzy opanowali sztukę akademicką, jak: Bojczuk, Kriczewski, Malewicz, Kandinski, Filonow, Roden oraz innym nazwiskom, które są znane całemu światu, posiedliśmy podstawy impresjonizmu, kubizmu oraz futuryzmu.

Autor: Paweł Fiłonow
Autor: Paweł Fiłonow

A czy nasz student, ostatniego - piątego roku Akademii Artystycznej będzie w stanie wykonać te zadania, które postawi przed nim mistrz, jeśli trafi do pracowni Durera? Nie. A jeśli profesor Akademi art również nie będzie w stanie tego zrobić? To już jest tragedia! Rysunek akademicki powinien być podstawą wiedzy, która jest niezbędna, zarówno dla architektów, stylistów, jak i dla grafików. Od ich akademickiego przygotowania zależy, jaki będzie poziom materialny społeczeństwa.

Już sama nazwa Akademi art wskazuje na zachowanie oraz nauczanie nauki akademickiej. Przez usunięcie z Akademii rysunku akademickiego szkoła również powinna otrzymać taką nazwę, aby odpowiadała rzeczywistemu stanowi rzeczy. Mówią: "Dom architektowi wykona komputer." Jeśli tak jest, to inżynierowi obliczenia matematyczne też wykona komputer. Po co wtedy materialne wydatki, pięć lat nauki w politechnice?!

Mój znajomy przez pięć lat opłacał uniwersytet w Stanach, do którego uczęszczała jego córka, ucząca się na stylistę. Po jego ukończeniu mogła ona wykonać tylko proste projekty mebli. Natomiast bardziej skomplikowane rysunki techniczne- stereometryczne nie była w stanie.

Miałem możliwość zobaczenia szkoły z dobrymi pracowniami ceramicznymi, do obróbki metalu, drewna, tworzywa sztucznego, z cudownymi gabinetami przeznaczonymi do nauki różnych technologii.

Jednak nie było tam takiego "drobiazgu" jak rysunek akademicki, wskutek czego efekty wielkich materialnych wydatków oraz ciężka praca w ciągu pięciu lat sprowadzały się do minimum, ponieważ studenci nie byli nauczeni pracować z formą- rysunkiem akademickim.

Spójrzmy na pracy wystawione w galeriach - one nie mają fundamentu, czyli rysunku akademickiego. Ten brak wiedzy też dobrze jest widoczny w rzeźbach. Takie frazesy jak: "Zostało to wykonane w abstrakcji" lub "Widzę to w ten sposób", są parawanem, za który chowają swoją niewiedzę, nawet tego nie podejrzewając. Tylko, gdy się skończy naukę rysunku akademickiego, będziemy w stanie zobaczyć, czy "mistrz" opanował naukę akademicką. Jakakolwiek praca może się nam podobać lub nie, ale obowiązkowo musi być wykonana na fundamencie- rysunku akademickim. Wtedy z czasem będzie przybierać na wartości.

Autor: Paweł Fiłonow

Autor: Paweł Fiłonow Autor: Paweł Fiłonow

Gdy dostaliśmy się do pracowni profesorów, uważaliśmy siebie za geniuszy. Nie ma, co! Spójrzcie na nasze prace, jak podobne one są do natury. A jaka tonalność, materialność formy, wraz z jej cieniami i refleksjami. Jednak przy końcu pierwszego roku wkradła się wątpliwość naszej "genialności". Na drugim roku już rozumieliśmy, że nie potrafimy nic. Dopiero codzienna praca i nauka profesorów otwierała przed nami jak pracować z formą.

Forma oraz jej konstrukcja

Przede mną, w ramie okiennej znajduje się pejzaż- wzgórza znikające na horyzoncie. Wszystkie w moim mniemaniu mają swoją formę- widzialną oraz niewidzialną. Mają też różnorodną powierzchnię, ich płaszczyzna leży pod różnymi kątami w stosunku do źródła światła. Na wzgórzach rosną drzewa, mające również własną formę- korony drzew z gałęziami, leżącymi na różnych powierzchniach w stosunku do linii horyzontu. Na drzewach znajdują się formy składające się z liści, natomiast z lewa wieś, Kleszczewko, która wraz ze swoimi formami, stworzonymi przez ludzi, znajduje się na wzgórzach.

Pejzaż, składający się z form o różnorodnej fakturze, tonalności oraz koloru zmienia się w zależności od stopnia światła. Zarysy form rozpuszczając się w mgle połączyły się w tonalności i kolorze. Przede mną teraz dominuje wielka forma- sylwetka, składająca się z osobnych form, na tle wieczornego, złocistego nieba, przemijającego dnia. Gdy zarysy drzew, domów, również powierzchni łąk trafiają pod promienie światła, stają się wyraźne.

Widzimy fakturę, kolor, półcień, tonalność, cień, jak na sobie, tak i leżące na innych formach- padający. Natomiast pewnego dnia, wczesnym rankiem, wszystkie wzgórza, rozpuszczając się na horyzoncie, były przykryte białą śnieżną narzutą. Wzgórza podarowały nam efekt zimowego pejzażu.

Forma może wywoływać u nas różne skojarzenia, od zachęty do zniechęcenia, od zachwytu do obrzydzenia.Przeżywamy różne uczucia patrząc na figurę gimnastyka i ciało bezradnego starca. Przyzwyczajamy się do tych form. Samochód, który zawiera w sobie nowe technologiczne możliwości, przez długi czas powtarzał formy powozu, gdzie koń znajdował się z przodu. Silnik zajął miejsce konia, dlatego znajduje się z przodu "powozu".

Forma, nie mając nic do ukrycia pokazuje nam kolor, tonalność i fakturę. Oświetlona promieniami światła igra z półcieniami, cieniami i błyskami. Patrz, oto ja- forma, cała przed tobą! Wszystko to widzimy bez żadnego wysiłku. Biorąc ołówek do wyćwiczonej ręki, odmierzaj masy- ciemniej, jaśniej. Spójrzcie, jakie to prawdziwe, jak w rzeczywistości! Jednak, szczerze mówiąc, forma pokazała nam nie wszystko. Istnieje też konstrukcja.

Konstrukcja - podstawą formy

Autor: Paweł Fiłonow
Autor: Paweł Fiłonow

Widzialna przez nas część formy poprzez fakturę materiału, cienie, półcienie oraz bliki, które leżą na formie ukrywa swoją konstrukcję.

Żeby student mógł zobaczyć konstrukcję formy, trzeba go nauczyć analizowaniu formy. Po to, aby wykonać następujący proces pracy, trzeba zapomnieć o kolorze, tonalności oraz fakturze formy, i całą uwagę skoncentrować tylko na konstrukcji tej formy.

Konstrukcja jest analizą formy zarówno widzialnej, jak i tej części formy, której nie możemy zobaczyć . Daje nam możliwość odtworzenia przeanalizowanej formy w dowolnej skali, oraz w dowolnych skrótach perspektywistycznych odnośnie do zamierzonej linii horyzontu na dwuwymiarowej płaszczyźnie lub trójwymiarowej przestrzeni oraz odtworzenie formy w dowolnym materiale- kamieniu, glinie, drzewie i itd., odejmując od większej masy lub dodając do niej określoną ilość zamierzonego materiału w przestrzeni do miejsca, które tego potrzebuje.

Konstrukcja pozwala nam umieścić potrzebny kolor odpowiedniej tonalności i faktury w odpowiednim miejscu, na powierzchnię płótna, ściany lub monitora.

Praca studenta I roku Wydziału Architektury
Praca studenta I roku Wydziału Architektury

Rysunek sylwetki człowieka to nie to samo, co wykonanie mydlanych baniek na powierzchni. Niezbędna jest umiejętność zobaczenia każdej kości szkieletu, z którym łączą się mięśnie. Formy szkieletu są częściowo widoczne pod skórą i pokryte są mięśniami. Wszystkie formy znajdują się pod ubraniem. W podstawie kompleksowego widzenia leży analiza konstrukcji wziętych osobno elementów sylwetki: szkieletu, mięśni, ubrania. Trzeba umieć widzieć ich konstrukcję w przestrzeni, zarówno osobno, jak i zbiorowo.

Osoba, która nie umie rysować nie jest w stanie wychwycić błędów studenta, wykonującego zadanie. Natomiast, jeśli nie wychwyci tych błędów, nie nauczy go rysować.

Za formami leżącymi blisko mnie, które widzę, są też niewidzialne formy. Jednak przywołując je w mojej wyobraźni w potrzebnym mi momencie, dominują one nad poprzednimi formami.

W rzeźbie i architekturze ważne jest emocjonalne przyjęcie formy oraz przestrzeni, do którego wnika forma.

Rysunek jest jeden. Dwóch takich samych nie ma. Rysować, to znaczy analizować formę. Poznawać ją.

- Czemu machasz po płótnie, jak kot ogonem? Tak mówił, profesor Pogrebniak studentowi, który pracował zamaszyście, nie żałując materiału, a co najważniejsze nie myśląc, dając mu kawałek od ołówka na wykonanie całej, wielogodzinnej, akademickiej pracy. W ten sposób zmuszał studenta poświęcić uwagę analizie formy. Moc formy nie zależy od wielkości rozmiaru papieru. Można na papierze wielkością z drzwi narysować wątłe dziecko lub też na pudełku od zapałek narysować bohatera.

Po to, aby zobaczyć całą powierzchnię papieru, na płaszczyźnie roboczej, trzeba widzieć, co jest bardzo ważne, wszystkie elementy, składające dużą formę w jedną całość, oraz znajdować się na odległości dwóch przekątnych od miejsca, nad którym pracujemy. W przeciwnym razie praca będzie wykonywana fragmentarycznie. Taką metodę pracy będą w stanie wykonać studenci starszych lat, gdy się nauczą analizować formę, i będą potrafili ją odtworzyć, zarówno na dwuwymiarowej płaszczyźnie, jak i trójwymiarowej przestrzeni. Wtedy będzie można zacząć rysunek sylwetki od palca. Natomiast całość zostanie rozmieszczona na powierzchni, dlatego że jej formy są już znane, i już pojawiły się w wyobraźni studenta.

Powiecie, że starczy nam jednego Rembrandta. Jednak w danym przypadku chodzi o rysunek akademicki, o którego koncepcję opierało się wielu artystów. A i Rembrandt swój punkt widzenia budował na mocnym fundamencie. Dzisiaj, widzimy prace autorów, którzy pominęli naukę akademicką i pokazują nam swój "Czarny Kwadrat" Malewicza lub swoją "Formułę Wiosny" Fiłonowa. Fizycznie zdrowy człowiek, ignorując sportowy system odpracowanych ćwiczeń też potrafi skoczyć przekręcając się w powietrzu, ale czy ten lot będzie zapierał duch u widzów?

Valentin Efde,
Gdańsk 2005r.

Opracowanie chronione prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Tłumaczenie: Anna Fomiczowa

     
           
  © Copyright 1998-2013 Valentin Efde | Developed by Anisim    
       
     
 

Pracownia projektowa